Niezbędnik rowerzysty zabezpieczenie do roweru

Statystycznie każdego dnia w Polsce dochodzi do 40 kradzieży rowerów.

W 2009 roku rower był głównym przedmiotem przestępstwa w 9 tysiącach kradzieży i ponad 5,5 tys. włamań. Jednocześnie zdarzają się problemy z możliwością identyfikacji właściciela w przypadku kiedy policjanci odzyskują skradziony rower. Co robić aby nasz rower nie zwiększył policyjnych statystyk?

Poza odpowiednim oznakowaniem roweru, musimy zadbać o jego mechaniczne zabezpieczenie. Nawet gdy zostawiamy nasz jednoślad bez opieki na przysłowiowe 5 minut pod sklepem spożywczym.

Zatem udajemy się do sklepu rowerowego po zabezpieczenie i tu pojawia się problem. Jest bardzo wiele rodzajów zabezpieczeń rowerowych i każde ma swoje zalety. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze rodzaje zabezpieczeń (zapięć) rowerowych.

Zapięcie linkowe – najtańsze, bo już od kilku zł. Zaletą takiego zapięcia jest jego waga ok. 100 g przy 6 mm średnicy linki. Natomiast nie miejmy złudzeń, że będzie stawiało profesjonalnemu złodziejowi opór. Im grubsza linka, tym trudniejsza do przecięcia. Takie zabezpieczenie jest dobrym rozwiązaniem jeśli zostawiamy rower na kilka minut, w mało niebezpiecznym miejscu. Dodatkowo warto przypinać tak rower schowany piwnicy czy wózkarni, jako dodatkowe element zabezpieczający.

Zapięcie łańcuchowe – popularna kiełbasa, mimo że nie najtańsza, to i tak zabezpieczenie tego typu można sforsować przy użyciu zwykłych kombinerek. Parametry łańcucha mogą być różne, przykładowo dla ogniw z pręta o grubości 10 mm waga to ok. 2,7 kg.

Zapięcie u-lock – zwane również podkową, uchodzi za najlepsze i najtrudniejsze do sforsowania. Jego wadą jest cena od 100 do nawet 300 zł. Waga zależy od technologii wytworzenia i jakości materiału.

Pamiętajmy, że każde zapięcie posiada newralgiczne punkty, takie jak zamek oraz punkt styku linki/ogniwa/pręta z zamkiem.

Niezmiernie ważne przy stosowaniu zabezpieczeń przed kradzieżą jest odpowiednie zapinanie zabezpieczeń. Rower powinien być owinięty zabezpieczeniem wokół RAMY, błędem jest przypięcie np. samego przedniego koła. Istnieje wtedy ryzyko, że po powrocie zamiast roweru będzie na nas czekało samotne koło.

Kierujmy się zasadą: im bardziej skomplikowanymi splotami zepniemy nasz rower, tym złodziej będzie musiał poświęcić więcej czasu na pozbycie się ich, co może go zniechęcić lub zwrócić uwagę innych osób.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż również wygląd zabezpieczenia rowerowego ma za zadanie oddziaływać odstraszająco na złodzieja, sugerując mu że jego zadanie nie będzie łatwe i zabierze sporo czasu.

PS Przed pozostawieniem roweru bez opieki zdejmujemy zawsze licznik, oświetlenie bateryjne i pompkę. Jeśli mamy siodło z szybkozamykaczem – również zabierzmy je ze sobą.

Źródło: Policja.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *